Polany Surowiczne - Chatka Elektryków


Beskid Niski - Grupa Jawornika


Polany Surowiczne Chatka Elektryków na Polanach Surowicznych znajduje się w rejonie Jaślisk, w paśmie Bukowicy a dokładniej w grupie Jawornika, we wschodniej części Beskidu Niskiego. Same Polany Surowiczne to obecnie niezamieszkana dolina, w której jeszcze w okresie międzywojennym rozciągała się ludna łemkowska wieś. Położone są około 12 kilometrów na południe od Rymanowa, w dolinie Potoku Surowicznego, wpadającego kilka kilometrów dalej do Wisłoka. Chatka na Polanach Surowicznych funkcjonuje od sierpnia 1981 roku, kiedy to w jednym z opuszczonych budynków Zakładu Karnego studenci z NZS Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej założyli chatkę studencką. W okolicy, w dolinie potoku Surowicznego, na południowych stokach Polańskiej, można jeszcze zaobserwować pozostałości wysiedlonej łemkowskiej wsi Polany Surowiczne: ruiny starej murowanej, przy cerkiewnej dzwonnicy z 1730 r., fundamenty cerkwi, kilka nagrobków na dawnym cmentarzu, ruiny kapliczki, zdziczałe sady i resztki kamiennych piwnic.

Gospodarzem chatki jest Klub Turystyczny Elektryków "STYKI" przy Wydziale Elektrycznym PW. W lecie czynna jest od początku lipca do końca września a w niektóre lata nawet dłużej oraz we wszystkie dłuższe weekendy, Sylwestra i ferie zimowe. Posiada około 40 miejsc noclegowych, spanie oferuje na drewnianych pryczach, które zlokalizowane są w dużej sypialni na górze oraz dwóch mniejszych na dole, prócz tego na dole są dwa malutkie pomieszczenia, które wykorzystuje się do spania w przypadku dużej frekwencji. W chatce tej nietypowo znajdują się dwie kuchnie, "Saloon" czyli ogólnodostępna sala konsumpcji i wieczornego śpiewania. Wodę pitną czerpie się ze studni, mycie zorganizowane jest w pobliskim strumyku. Toaleta na zewnątrz. Budynek z racji swej dość prymitywnej konstrukcji, nie należy zimą do najcieplejszych. Wbrew nazwie "Chałupa Elektryków" w chatce tej nie ma elektryczności. Nocleg udzielany jest w zamian za prace na rzecz chatki - czyli nieodpłatnie, jednak turyści zobowiązani są do dbania o bazę i pomocy przy bieżących pracach chatkowych. Większe grupy proszone są o wcześniejsze zgłoszenie i uzgodnienie warunków swego pobytu.

Turyści witani są w gościnnych progach Chałupy Elektryków kubkiem gorącej herbaty. Mimo braku luksusów, każdy gość chatki ma zapewnione doborowe towarzystwo, dostęp do kuchni oraz miejsce pod karimatę w pokoju z widokiem na krowę. Chatka leży pośród 200 hektarów świeżej zielonej trawy do kolan co wydatnie kształtuje jej charakter, podobnie jak nieodłączne krowy, zawsze kręcące się pod chatką. Wspomniany wcześniej brak prądu wynagradza ciepły blask świec i przyjemna atmosfera saloonowych wieczorów przy gitarze. Zimą w okresie sylwestrowym organizowane są tradycyjne klubowe obozy (tzw. Syberiada), wówczas w chacie zwykle jest bardzo tłoczno.

Do Chałupy Elektryków najkrótsza droga wiedzie z Woli Niżnej przez grzbiet Ruskiej Góry lub wsi Moszczaniec początkowo zielonym szlakiem potem wzdłuż Wisłoka aż do początku doliny. Stosunkowo niedługa i łatwa orientacyjnie jest też droga z Puław Dolnych przez Wernejówkę. Przy wyborze innych wariantów trzeba przygotować się na wędrówkę "chaszczem" lub mało wyraźnymi leśnymi ścieżkami. W ten sposób dojdziemy na Polany z Szklar, Królika Polskiego przez Jawornik czy Jaślisk przez Łysą Górę lub nieco łatwiejszym wariantem wzdłuż potoku Lidoszowa, gdzie poprowadzony jest nowy szlak konny. Przez grzbiet Jawornika możemy tu dojść także z Wisłoczka.

Historia terenów nad Potokiem Surowicznym zaczyna się przypuszczalnie od XV wieku. Istniały wówczas w okolicy pierwsze wsie w pobliżu Jaślisk oraz Surowica. Dokumenty z 1361 roku wspominają o niej jako o dawniej założonej. Nie wiemy dokładnie, kim byli ówcześni jej mieszkańcy. Gdy dotarli w XV wieku w te tereny wołoscy przybysze, rozpoczęli w okolicy wypasać bydło oraz owce.Ruiny dzwonnicy Ponieważ liczba mieszkańców Surowicy zwiększała się, niektórzy z nich postanowili założyć na terenie pastwisk nowa wieś. Nazwali ją pierwotnie "Potok Surowiczny". W 1549 roku niejaki Iwan z Surowicy otrzymał dla niej od kasztelana sanockiego przywilej osadczy. W przeciągu 200 lat Polany Surowiczne stały się dużą wsią. Założono tu parochię ruska. W ostatnich latach XIX wieku mieszkało tu już 665 osób, prawie wyłącznie Łemków - grekokatolików. Jesienią i zimą 1914 roku, kiedy w okolicach Jaślisk trwały ciężkie walki miedzy wojskami rosyjskimi i austro - węgierskimi, Polany uniknęły większych zniszczeń. W okresie międzywojennym mieszkało tu już ponad 1000 osób w ponad 100 gospodarstwach. Dawna wieś ciągnęła się na przestrzeni około 3 km od miejsca, gdzie stała cerkiew aż do ostatnich polan przed jarem, którym Surowiczny spływa ze zboczy Jawornika. W dole wsi stała drewniana cerkiew grekokatolicka p/w św. Michała Anioła z oddzielną kamienną dzwonnicą, której mury dziś samotnie górują nad drogą. We wrześniu 1939 roku Polany zostały zajęte przez Niemców. Wśród mieszkańców wzmogły się okazywane już przed wojna sympatie dla narodowych idei ukraińskich. Popsuły się stosunki z Polakami z Jaślisk i Posady Jaśliskiej. Kolo Polan przebiegał ważny szlak kurierski Armii Krajowej. Polany zostały wyzwolone 20 września 1944 roku przez nacierające z północy wojska radzieckie podczas bitwy dukielskiej. Rok później Łemkowie z Polan zostali wysiedleni do ZSRR. Wieś opustoszała - chaty i cerkiew rozebrano, pola zamieniły się w nieużytki.

Polany są doskonałą bazą wypadową do wypraw rowerowych i wędrówek pieszych we wschodnie rejony Beskidu Niskiego. Niedaleko znajduje się masyw Bukowicy, którym przebiega czerwony szlak z Rymanowa Zdroju do Komańczy oraz graniczny masyw Kamienia z kilkoma wybitnymi szczytami: Wielki Bukowiec, Kropiwniczna, Szeroki Jasienik i Kamień. Również najbliższy masyw Jawornika oferuje możliwość kilku niedługich choć przyjemnych wycieczek. Całkiem niedaleko znajduje się przejście graniczne na przełęczy Beskid, dzięki któremu możliwe są wycieczki w Laborecką Vrchovinę na Słowacji. Intersujące jest również samo otoczenie chatki czyli pozostałości dawnej Łemkowskiej wsi. Mury dzwonnicy cerkiewnej, która w czasie swej świetności nakryta była "baniastym" dachem z gontu, zwieńczonym krzyżem. Obok niej stała cerkiew - tak, ze oś obu budowli miała kierunek wschód-zachód. Przy dzwonnicy leżą resztki kilku nagrobków - przypuszczalnie księży lub znaczniejszych gospodarzy. Właściwy cmentarz leży kilkadziesiąt metrów na wschód od dzwonnicy - na placu otoczonym starymi drzewami. Kilka eksponatów z terenu cmentarza zostało przeniesionych do Chałupy - m.in. okazały krzyż z kopuły polańskiej cerkwi. W górze wsi spotkamy kilkanaście dobrze zachowanych piwnic oraz zdziczałe sady - choć niektóre drzewa rodzą jeszcze wspaniale, słodkie owoce.

W ciągu jednego dnia możemy z Polan dotrzeć do sympatycznej Chatki w Łupkowie - znajdującej się już w zachodniej części Bieszczad, przez Posadę Jaśliska i Czeremchę do chatki SKPB Rzeszów w Zyndranowej czy do Lubelskiej Zawadki Rymanowskiej jeśli wybierzemy trasę przez przełęcz Szklarską. Bardziej wytrawni turyści mogą na kolejny nocleg udać się do Ropianki czy nawet Teodorówki. Latem zupełnie niedaleko stąd funkcjonuje Baza Namiotowa w Wisłoczku.

Polany Surowiczne

Namiary:

Klub Turystyczny Elektryków "STYKI"
przy Wydziale Elektrycznym
Politechniki Warszawskiej
Pl. Politechniki 1 pok 405/3
00-661 Warszawa
http://www.styki.pw.edu.pl